Biofeedback: Jak dziecko uczy się sterować własnym mózgiem (i dlaczego to nie jest science-fiction)
Wyobraź sobie zaawansowaną grę komputerową, w której gracz nie używa klawiatury, myszki ani dżojstika. Zamiast tego, kontroluje postać na ekranie wyłącznie za pomocą… własnego umysłu. Kiedy fale mózgowe wchodzą w pożądany stan skupienia – samochód wyścigowy na monitorze przyspiesza. Kiedy uwaga dziecka zaczyna dryfować – pojazd natychmiast zwalnia lub zatrzymuje się na poboczu. Brzmi jak kadr z futurystycznego filmu science-fiction? Być może. Prawda jest jednak taka, że ta metoda jest z powodzeniem stosowana i badana naukowo od późnych lat 60. XX wieku. Nie ma w niej żadnych elektrowstrząsów, hipnozy ani farmakologii. Jest za to czysta, mierzalna fizjologia i niezwykle skuteczny
Przeczytaj