Kraków: miasto, w którym anonimowość jest złudzeniem. Dlaczego prawie 15 milionów ludzi jednocześnie pomaga i utrudnia pracę detektywów?
Kraków jest miastem paradoksów. Z jednej strony – 14,72 miliona odwiedzających w 2025 roku. Rekord. Rynek Główny w lipcu wygląda jak wielka scena teatralna, na której nikt nikogo nie rozpoznaje. Ludzie przechodzą obok siebie, nie zatrzymują się, nie patrzą w oczy. To idealne tło dla kogoś, kto chce się schować w tłumie. Z drugiej strony – stolica Małopolski posiada ponad 22 tysiące kamer miejskiego monitoringu wizyjnego, z czego aż 134 znajdują się w samej Dzielnicy I, czyli na Starym Mieście. Każde przejście uliczkami za Kościołem Mariackim jest zarejestrowane. Każdy ruch zostaje udokumentowany. Tak wygląda Kraków z perspektywy kogoś, kto zawodowo
Przeczytaj