Czy Twoja skóra naprawdę potrzebuje wody? Fizjologia nawilżania, o której producenci kremów rzadko mówią wprost
Wyobraź sobie mur. Solidny, ceglany mur, który oddziela wnętrze Twojego domu od szalejącej na zewnątrz wichury. Jeśli zaprawa między cegłami zacznie się kruszyć, wiatr wedrze się do środka, a ciepło ucieknie na zewnątrz. Nieważne, jak mocno będziesz grzać kaloryferami – jeśli ściana jest nieszczelna, w domu będzie zimno. Dokładnie tak działa Twoja skóra. I dokładnie dlatego picie dwóch litrów wody dziennie czy smarowanie się najdroższym serum z kwasem hialuronowym często nie przynosi efektów, na jakie liczysz. W świecie, w którym z każdej reklamy atakuje nas hasło „głębokie nawilżenie”, paradoksalnie coraz więcej osób zmaga się z przesuszeniem, szorstkością i podrażnieniami. Kupujemy
Przeczytaj