ASF wjeżdża na kołach. Maty dezynfekcyjne dla trzody bez tajemnic

Wirus afrykańskiego pomoru świń nie ma ani skrzydeł, ani nóg, a mimo to wciąż trafia do kolejnych gospodarstw. Podróżuje jak pasażer na gapę – w błocie na oponach, na podeszwach gumowców, na sprzęcie wożonym z miejsca na miejsce. Dlatego jedno z najprostszych zabezpieczeń chlewni leży dosłownie na ziemi, przy drzwiach i bramach. Działa jednak tylko wtedy, gdy jest dobrze dobrane i regularnie nasączane.

Problem nie znika. Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w 2025 r. w Polsce stwierdzono 18 ognisk ASF u świń i 3429 u dzików, a w latach 2014–2025 łącznie 594 ogniska w stadach świń. Pierwsze tegoroczne ognisko potwierdzono w maju na fermie liczącej 21 390 zwierząt w Jarosławsku w województwie zachodniopomorskim. To czytelny sygnał, że wirus nie ogranicza się do małych, przydomowych chlewików.\

Błoto, opony i podeszwy – tak wirus trafia do chlewni

Wirus ASF jest wyjątkowo odporny. W materiałach szkoleniowych Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach podawano, że w kale w temperaturze 20°C może przetrwać 11 dni. Badacze z niemieckiego Instytutu Friedricha Loefflera wykazali z kolei, że w ziemi z podwórza zmieszanej z krwią zakażonego dzika zakaźny wirus utrzymywał się przez tydzień, a w piasku plażowym nawet przez dwa tygodnie.

W praktyce każdy pojazd wjeżdżający na podwórze – paszowóz, samochód odbierający tuczniki, auto firmy utylizacyjnej czy bus serwisanta – może przywieźć na bieżniku grudkę ziemi z miejsca, w którym wcześniej leżał padły dzik albo przebywały zakażone świnie. Ludzie robią dokładnie to samo na podeszwach butów. Właśnie dlatego przepisy każą zabezpieczać wejścia do chlewni, a w strefach ASF także wejścia i wjazdy na teren gospodarstwa.

Co mówią przepisy w 2026 roku

Od 18 marca 2026 r. obowiązuje rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie środków zwalczania afrykańskiego pomoru świń, wydane na podstawie nowej ustawy o zdrowiu zwierząt z 21 listopada 2025 r. Zastąpiło ono przepisy z 2024 r. Kluczowe jest w nim jedno sformułowanie: maty mają być stale utrzymywane w stanie zapewniającym skuteczność działania środka dezynfekcyjnego. Mata sucha albo rozmyta deszczem tego warunku nie spełnia.

W całej Polsce bezpośrednio przed wejściami i wyjściami z pomieszczeń, w których przebywają świnie, trzeba wyłożyć maty dezynfekcyjne albo używać urządzeń zapewniających skuteczną dezynfekcję. Na obszarach objętych ograniczeniami z powodu ASF dochodzą wejścia i wjazdy na teren gospodarstwa, a przepisy dopuszczają tam także niecki dezynfekcyjne. Dla mat i niecek określono minimalne wymiary:

Czytaj też  Jak aplikacje mierzą „mikroaktywność" użytkownika i wykorzystują ją do personalizacji?
MiejsceGdzie obowiązujeMinimalne wymiary
Wejścia i wyjścia z pomieszczeń ze świniamicała Polskaszerokość wejścia, długość 1 m
Wejścia i wyjścia z terenu gospodarstwaobszary objęte ograniczeniami I, II i IIIszerokość wejścia, długość 1 m
Wjazdy i wyjazdy z terenu gospodarstwaobszary objęte ograniczeniami I, II i IIIszerokość wjazdu, długość równa obwodowi największego koła pojazdu (lub najdłuższej gąsienicy)

Warto zwrócić uwagę na słowo „bezpośrednio” – mata ma leżeć tuż przy progu, a nie kilka metrów dalej, gdzie łatwo ją obejść. Gospodarstwa utrzymujące świnie wyłącznie na własne potrzeby są zwolnione z wymogów dotyczących wejść i wjazdów na teren gospodarstwa w strefach, ale nie z mat przed chlewnią. Aktualny zasięg stref publikuje Główny Inspektorat Weterynarii.

Wymiary bez zgadywania

Maty przejściowe

Przy matach dla ludzi sprawa jest prosta: szerokość co najmniej taka jak drzwi i długość minimum metr. Ten metr to jednak dolna granica, a nie cel. Im dłuższa mata, tym więcej kroków trzeba zrobić po nasączonej powierzchni i tym trudniej ją przeskoczyć. Z kolei mata węższa od drzwi zostawia wolny pas, z którego ludzie odruchowo korzystają, nawet jeśli nikt nie robi tego złośliwie.

Maty przejazdowe

Przy matach dla pojazdów diabeł tkwi w szczegółach. W strefach ASF mata lub niecka przy wjeździe ma być nie krótsza niż obwód największego koła pojazdu, który wjeżdża na teren gospodarstwa, a w przypadku maszyn gąsienicowych – niż najdłuższa gąsienica. Chodzi o to, by opona wykonała na nasączonej powierzchni co najmniej jeden pełny obrót i cały bieżnik zetknął się z płynem. Ile to metrów?

Wszystko zależy od tego, co wjeżdża na podwórze. Poniższe wartości obliczono na podstawie oznaczeń popularnych rozmiarów opon. Rzeczywisty obwód może się różnić o kilka procent w zależności od producenta, ciśnienia i obciążenia, dlatego rozsądnie jest zostawić niewielki zapas.

Przykładowy pojazd i rozmiar oponyŚrednica kołaObwód koła
Samochód osobowy, 205/55 R16ok. 0,63 mok. 2,0 m
Bus dostawczy, 235/65 R16Cok. 0,71 mok. 2,2 m
Ciężarówka, 315/80 R22.5ok. 1,08 mok. 3,4 m
Ciągnik, koło tylne 420/85 R28ok. 1,43 mok. 4,5 m
Ciągnik, koło tylne 480/80 R38ok. 1,73 mok. 5,4 m

Czterometrowa mata obsłuży więc osobówkę, busa i typową ciężarówkę, ale przy ciągniku z dużymi tylnymi kołami potrzeba pięciu–sześciu metrów. Przykładem pierwszego wariantu jest przejazdowa mata dekontaminacyjna o wymiarach 70 × 400 × 5 cm. Jest sprzedawana jako pojedynczy pas, a kompletne stanowisko tworzą dwa – po jednym pod koła z każdej strony pojazdu.

Czytaj też  Granica między automatyzacją a lenistwem – gdzie ją postawić

Osobną kwestią jest szerokość. Przepis mówi o macie nie węższej niż wjazd, więc jeśli brama jest szeroka, a stanowisko tworzą dwa pasy, warto zawczasu porozmawiać z powiatowym lekarzem weterynarii o organizacji przejazdu – na przykład o takim jego zwężeniu, żeby nie dało się ominąć mat. Lepiej ustalić to przed kontrolą niż w jej trakcie.

Mata to nie wycieraczka

Na przełomie wieków zespół dr Sandry Amass z Uniwersytetu Purdue w USA postanowił sprawdzić, ile naprawdę dają brodziki dezynfekcyjne. Badacz stawał w gumowcach na kilka sekund w pojemniku z odchodami tuczników, a potem przechodził przez kąpiel z jednoprocentowym roztworem popularnego środka nadtlenowego albo stał w niej przez dwie minuty. Na podeszwach zostawało praktycznie tyle samo bakterii, co na butach, które kąpiel ominęły.

Efekt pojawiał się dopiero wtedy, gdy przez 30 sekund szorowano but szczotką i usuwano widoczny brud – wtedy badany fragment podeszwy był zdezynfekowany w czterech przypadkach na pięć. We wcześniejszym badaniu ten sam zespół porównał sześć różnych środków i stwierdził, że przy zabrudzonych butach rodzaj preparatu nie ma znaczenia. Autorzy zauważyli też, że ludzie często omijają brodziki albo przechodzą przez nie bez zatrzymania.

Badania dotyczyły bakterii i brodzików, ale wniosek dla mat jest ten sam: warstwa obornika czy błota osłania drobnoustroje przed środkiem dezynfekcyjnym. Zresztą rozporządzenie mówi o „oczyszczaniu i odkażaniu obuwia”, a nie o samym odkażaniu. Przed matą przejściową warto więc postawić skrobaczkę, szczotkę i wodę, a dojazd do maty przejazdowej utwardzić tak, by koła nie wjeżdżały na nią prosto z głębokiego błota.

Czy w takim razie mata może zastąpić zmianę obuwia albo mycie samochodów? Nie – i przepisy wcale tego nie zakładają. Rozporządzenie wymaga również m.in. odzieży i obuwia używanych wyłącznie przy obsłudze świń oraz rejestru pojazdów przewożących świnie, paszę lub produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego. Zakazuje też obsługi świń osobom, które w ciągu ostatnich 48 godzin brały udział w polowaniu lub odłowie zwierząt łownych.

Co wlać do maty i jak o nią dbać

Mata jest tylko nośnikiem, a całą pracę wykonuje płyn. Stosuje się do niej dopuszczone do obrotu produkty biobójcze o działaniu wirusobójczym, najlepiej z wyraźnie wskazaną skutecznością wobec wirusa ASF. Roztwór przygotowuje się dokładnie według etykiety: zbyt słaby nie zadziała, a zbyt mocny to marnowanie preparatu. Nie należy też mieszać różnych środków na własną rękę, bo mogą się nawzajem osłabiać.

Czytaj też  Najlepsze darmowe programy do edycji zdjęć online

Najczęstszy kłopot nie leży jednak w wyborze preparatu, lecz w codziennej obsłudze. Czy sucha mata przy wejściu chroni cokolwiek poza dobrym samopoczuciem właściciela? Deszcz rozcieńcza roztwór, słońce i wiatr przyspieszają parowanie, a każde przejście dokłada porcję brudu. Kontrolę maty warto więc wpisać w codzienny obchód gospodarstwa:

  • sprawdzać, czy pianka jest nasączona na całej powierzchni, a nie tylko w zagłębieniach,
  • uzupełniać płyn po intensywnym ruchu i po opadach,
  • wymieniać roztwór, gdy jest widocznie zabrudzony, bo materia organiczna osłabia działanie wielu środków,
  • usuwać kamienie, gałęzie i grudy ziemi, które przecierają siatkę i piankę,
  • notować datę, nazwę preparatu i stężenie – taki zeszyt ułatwia rozmowę z inspektorem.

Zima, czyli największy sprawdzian

Koniec października to dobry moment, żeby dmuchać na zimne – i to dosłownie, bo mróz bywa dla mat groźniejszy niż błoto. W opublikowanym w 2025 r. badaniu naukowcy z puławskiego PIWet-PIB sprawdzili, jak osiem substancji czynnych powszechnie stosowanych przeciw ASF radzi sobie z wirusem w temperaturze 21°C oraz –10 i –20°C.

Większość zachowała skuteczność także na mrozie, ale chlorek benzalkoniowy i kwas octowy w temperaturach ujemnych nie osiągnęły wymaganej redukcji miana wirusa o 4 log, czyli o 99,99%. Chlorek benzalkoniowy należy do czwartorzędowych związków amoniowych, obecnych w wielu preparatach, więc przed zimą warto zajrzeć na etykietę. Autorzy przypomnieli też, że zamarznięty środek może nie wnikać w powierzchnię, a wtedy dezynfekcja zawodzi.

Co robić, gdy nadchodzą przymrozki? Wybierać preparat, którego producent dopuszcza stosowanie w niskich temperaturach, a dodatki przeciw zamarzaniu, takie jak glikol propylenowy, stosować wyłącznie wtedy, gdy przewiduje to instrukcja. Matę warto osłonić przed śniegiem i deszczem, a po każdej mroźnej nocy sprawdzić, czy pianka nie zamieniła się w bryłę lodu.

Na co patrzeć przy wyborze maty

Profesjonalne maty dezynfekcyjne dla trzody mają zwykle budowę warstwową: szczelny spód z plandeki PCV, chłonny wkład z pianki poliuretanowej i wierzchnią siatkę, która przepuszcza płyn, a zatrzymuje większe zanieczyszczenia. Poszczególne modele różnią się jednak wykonaniem, dlatego przed zakupem warto sprawdzić:

  • gramaturę plandeki – im wyższa, tym większa odporność na przetarcia i rozdarcia (spotyka się np. 650 lub 900 g/m²),
  • grubość wkładu chłonnego – grubsza pianka mieści więcej roztworu i dłużej pracuje bez dolewania,
  • odporność materiałów na promieniowanie UV, jeśli mata ma leżeć na zewnątrz przez cały rok,
  • wzmocnione krawędzie oraz możliwość wymiany zużytego wkładu,
  • wymiary zgodne z przepisami i dopasowane do największego pojazdu, który wjeżdża na podwórze.

Uncja zapobiegania

Benjamin Franklin, pisząc w 1735 r. w „The Pennsylvania Gazette” o ochronie Filadelfii przed pożarami, przypominał, że „uncja zapobiegania jest warta funta leczenia”. W chlewni ta proporcja wypada jeszcze bardziej jednostronnie. Na ASF nie ma leczenia ani szczepionki dopuszczonej w Unii Europejskiej, a stwierdzenie choroby oznacza uśmiercenie i utylizację wszystkich świń w gospodarstwie.

Mata dezynfekcyjna przypomina pas bezpieczeństwa: kosztuje niewiele w porównaniu z tym, co chroni, bywa odrobinę uciążliwa i nie daje nic, jeśli nie jest „zapięta”, czyli nasączona, czysta i niezamarznięta. Przed zimą warto więc obejść gospodarstwo z miarką i konewką w ręku i sprawdzić każde wejście oraz każdy wjazd. Lepiej zrobić to teraz niż po pierwszych mrozach.

Materiał zewnętrzny

Dodaj komentarz